Deadstock fabric — co to jest i dlaczego Twój plecak Del Día powstał z odpadów innej fabryki?
Zanim tkanina stanie się kurtką, plecakiem czy koszulką, przechodzi przez fabrykę. W każdej fabryce tekstylnej zostaje to, czego nie dało się zużyć: belki materiału za krótkie na pełną partię, rolki z lekką skazą, nadwyżki z anulowanych zamówień, odcinki z kolekcji która nigdy nie weszła do produkcji. Przemysł nazywa to deadstockiem- tkaninami bez odbiorcy.
Większość tych tkanin trafia na wysypisko albo do spalarni.
Czym jest deadstock fabric?
Deadstock to tkaniny wyprodukowane i zalegające w magazynach bez nabywcy — dosłownie "martwy zapas". Powstają na każdym etapie produkcji: z anulowanych zamówień, tkanin błędnie zabarwionych lub źle przyciętych, lekko uszkodzonych materiałów, kawałków odciętych podczas szycia. Dochodzą do nich nadwyżki z kolekcji które się nie sprzedały i rolki które zostały w magazynie gdy sezon się skończył.
Skala tego zjawiska jest ogromna.
Ile odpadów tekstylnych produkuje przemysł modowy rocznie?
Przemysł modowy generuje szacunkowo 92 miliony ton odpadów tekstylnych rocznie- to równowartość pełnej śmieciarki tekstyliów wysypywanej na wysypisko co sekundę. Do 2030 roku liczba ta ma wzrosnąć do 134 milionów ton.
10-20% tych odpadów to odpady przed-konsumenckie — odzież nadprodukowana, która nigdy nie dotarła do sklepu. Szacunkowo 15% każdej partii produkcji tekstylnej jest marnowane zanim ktokolwiek tę tkaninę kupił.
Rocznie około 18 milionów ton odpadów tekstylnych pochodzi z resztek materiałów i niesprzedanych zapasów z nadprodukcji. Osiemnaście milionów ton tkanin. Część z nich to materiały doskonałej jakości, które trafiają do spalenia jedynie dlatego, że wyprodukowano ich za dużo.
Co dzieje się z deadstockiem, gdy fabryka chce go zutylizować?
Są trzy możliwe scenariusze. Pierwszy – magazynowanie, które kosztuje i kończy się wyrzuceniem, gdy magazyn trzeba opróżnić. Drugi- sprzedaż po bardzo niskiej cenie na rynkach wtórnych tkanin, gdzie część trafia do małych projektantów, a reszta i tak ginie. Trzeci, najczęstszy- belki deadstocku są spalane lub składowane na wysypiskach.
Spalanie tkaniny syntetycznej uwalnia do atmosfery CO₂ i substancje chemiczne użyte podczas barwienia. Składowanie zajmuje dekady zanim materiał się rozłoży- poliester w warunkach naturalnych rozkłada się przez 20-200 lat.
Jest jednak jeszcze jedna opcja!
Jak kolekcja Del Día Cotopaxi wykorzystuje deadstock?
Każdy produkt Del Día szyty jest z resztek tkanin zebranych z fabryk tekstylnych: odcinków, końcówek rolek, małych partii materiałów bez odbiorcy. Szwaczki na Filipinach pracujące z tymi materiałami dowiadują się co dostają dopiero gdy tkanina trafi na stół krawiecki.
Stąd kolory. Każdy plecak Del Día ma inne zestawienie barw, bo każdy szyty jest z innej kombinacji resztek. Unikalność każdego egzemplarza wynika wprost z procesu produkcji opartego na tym co już istnieje w obiegu.
Marki używające deadstocku ograniczają emisję CO₂ o 1,5 do 2 ton na każdą tonę zużytego materiału. Produkt Del Día ma o około 30% mniejszy ślad węglowy niż gdyby był szyty z nowej tkaniny- według danych Cotopaxi z 2024 roku.
Czy kupowanie produktów z deadstocku faktycznie redukuje odpady tekstylne?
Tak, z jednym zastrzeżeniem: deadstock powstaje dlatego, że przemysł nadprodukuje. Marka używająca resztek bez jednoczesnego ograniczania nadprodukcji pozostaje częścią systemu który te resztki generuje.
Cotopaxi łączy Del Día z szerszym zobowiązaniem: 100% produktów marki zawiera materiały recyklingowane, z odzysku lub certyfikowane przez niezależne organizacje. Fundacja Cotopaxi przekazuje co roku minimum 1% przychodów na walkę z ubóstwem w Ameryce Łacińskiej. Deadstock jest jednym z narzędzi w zestawie, który obejmuje też certyfikację B Corp, eliminację PFAS z produktów i transparentność łańcucha dostaw.
Kupując plecak Del Día finansujesz pracę szwaczki na Filipinach z regularnym, uczciwie płatnym zatrudnieniem i tkaninę która ominęła spalnię. Widać to w zestawieniu kolorów- każde inne, każde z konkretnej resztki, każde jedyne.